Większość kierowców zna dwie liczby: ratę OC i mniej więcej tyle, ile idzie miesięcznie na paliwo. Reszta rozpływa się w drobnych wydatkach, które pojedynczo są nieistotne, a razem tworzą drugą połowę rachunku.
Osiem pozycji rocznego budżetu
1. Paliwo. Przy 15 000 km rocznie, spalaniu 8 l/100 km i cenie 7,40 zł/l: 8 880 zł.
2. Ubezpieczenie. Samo OC to zwykle kilkaset złotych rocznie, z AC — od tysiąca w górę, zależnie od wieku kierowcy, historii szkód i wartości auta.
3. Przegląd techniczny. Opłata za badanie okresowe auta osobowego to kwota regulowana i niewielka — problemem bywa nie ona, tylko naprawy, których badanie wymaga.
4. Wymiana oleju i filtrów. Raz w roku albo co 15–20 tys. km: kilkaset złotych z robocizną.
5. Opony. Komplet na 3–4 sezony plus dwie wymiany rocznie i przechowywanie. W przeliczeniu na rok: kilkaset złotych.
6. Naprawy i części eksploatacyjne. Klocki, tarcze, akumulator, żarówki, wycieraczki, zawieszenie. To pozycja najbardziej zmienna i najczęściej niedoszacowana — rozsądna rezerwa to kilka tysięcy złotych rocznie dla auta kilkunastoletniego.
7. Utrata wartości. Nie widać jej na koncie, ale to często największa pozycja przy nowszych autach: kilka tysięcy złotych rocznie. Auto dziesięcioletnie traci znacznie mniej — i to jeden z powodów, dla których bywa tańsze w utrzymaniu mimo droższych napraw.
8. Reszta. Parkingi, autostrady, myjnia, drobiazgi. Kilkaset złotych, których nikt nie liczy.
Przykład: przeciętny kierowca, przeciętne auto
Dla auta 10-letniego, benzynowego, przy 15 tys. km rocznie realny rachunek zamyka się zwykle w przedziale 12–18 tysięcy złotych rocznie, czyli 1000–1500 zł miesięcznie. Z tego paliwo to około połowy.
W przeliczeniu na kilometr wychodzi 80 groszy do 1,20 zł — czyli mniej więcej tyle, ile wynosi stawka kilometrówki. To nie przypadek: stawka została skonstruowana właśnie po to, żeby pokryć całość kosztów używania pojazdu, nie samo paliwo.
Trzy pozycje, o których zapomina się najczęściej
Utrata wartości. Jeżeli kupiłeś auto za 60 tys. zł i sprzedasz je po trzech latach za 42 tys., to 6 tys. zł rocznie — więcej niż paliwo przy umiarkowanym przebiegu.
Koszt kapitału albo rata. Pieniądze zamrożone w aucie mogłyby pracować gdzie indziej; przy zakupie na kredyt dochodzą odsetki.
Rezerwa na awarię. Nie jest wydatkiem co miesiąc, ale jest wydatkiem co kilka lat. Budżet, który jej nie zawiera, zawsze się rozjeżdża — zwykle w najgorszym momencie.
Co z tym zrobić
Na trzy pozycje masz realny wpływ: paliwo (przez wybór stacji i styl jazdy), ubezpieczenie (przez porównywanie ofert co roku) i naprawy (przez pilnowanie terminów, zanim drobiazg zrobi się awarią — piszemy o tym w tekście o OC i przeglądzie).
Reszta jest w dużej mierze pochodną decyzji podjętej przy zakupie auta.
Żeby cokolwiek z tego policzyć, potrzeba historii wydatków — a nie pamięci. Po to jest cyfrowy garaż w Na Baku: tankowania trafiają tam ze zdjęć paragonów, pozostałe wydatki dopisujesz ręcznie, a aplikacja pokazuje sumę roczną i koszt na kilometr, zamiast zostawiać Cię z wrażeniem, że „chyba jakoś wychodzi".
Stan na sierpień 2026. Kwoty orientacyjne — konkretny rachunek zależy od auta, przebiegu i regionu.